Wysoka porażka tarnobrzeżan w Koszalinie
Dodane przez niun dnia 20/03/2011

Ósmą z rzędu porażkę w rozgrywkach Tauron Basket Ligi ponieśli koszykarze Siarki Tarnobrzeg, którzy w niedzielę ulegli w Koszalinie tamtejszemu AZS-owi 111:88.

W Koszalinie tarnobrzeżanie nieźle zagrali do przerwy. Po pierwszej kwarcie gospodarze prowadzili co prawda różnicą 10 punktów, ale w 17 minucie, po punktach Rafała Rajewicza, Siarkowcy przegrywali już tylko 38:42.

Po zmianie stron na parkiecie dominowali już jednak miejscowi, wśród których znakomicie zagrali Amerykanie Winsome Frazier oraz znany z występów w Zniczu Jarosław - Grady Reynolds. W 26 minucie, po akcji 2+1 tego drugiego, AZS prowadził już 75:54 i spokojnie dowiózł wygraną.

Najwięcej punktów (większość z nich, gdy mecz był już rozstrzygnięty) dla Siarki zdobyli Amerykanie Michael Deloach i Louis Truscott. Nieźle wypadli też Rajewicz oraz Stefan Błaszczynski.

Po tej porażce tarnobrzeżanie mają coraz mniejsze szanse na utrzymanie się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Do tej pory podopieczni Bogdana Pamuły wygrali tylko trzy mecze i zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Będąca "oczko" wyżej Kotwica Kołobrzeg ma już na swoim koncie osiem wygranych. Do zakończenia rundy zasadniczej została tylko jedna kolejka, w której Siarka zagra przed własną publicznością właśnie z drużyną z Kołobrzegu. Później jeszcze tarnobrzeżan czeka sześć kolejnych spotkań w zmaganiach o miejsca 9. - 12. W sumie Siarka rozegra siedem meczów, z których, by myśleć o utrzymaniu, musi wygrać minimum pięć. To da jej utrzymanie, ale pod warunkiem, że swojego dorobku nie powiększy Kotwica. Wtedy tarnobrzeżanie, kosztem kołobrzeżan, utrzymają się w TBL.

AZS Koszalin - ASK KS SIARKA TARNOBRZEG 111:88 (31:21, 22:21, 32:22, 26:24)

AZS Koszalin: Winsome Frazier 26, Grady Reynolds 25, George Reese 17, Grzegorz Arabas 13, Igor Milicić 12 (12 as.), Tomasz Śnieg 8, Mateusz Bartosz 4, Slavisa Bogavac 4, Robert Gibaszek 2, Mateusz Bieg 0, Sebastian Balcerzak 0, Mirosław Łopatka 0

SIARKA TARNOBRZEG: Michael Deloach 27 (8 as.), Louis Truscott 24 (10 zb.), Stefan Blaszczynski 14, Rafał Rajewicz 13, Daniel Wall 7, Stanley Pringle 3, Tomasz Pisarczyk 0, Szymon Juniak 0, Eric Taylor 0

LINK DO SZCZEGÓŁOWYCH STATYSTYK

ZDJĘCIA DOSTĘPNE W GALERII

WYPOWIEDZI POMECZOWE W ROZWINIĘCIU
Rozszerzona zawartość newsa
Bogdan Pamuła (trener Siarki Tarnobrzeg): Gratuluję trenerowi Karolowi i jego zespołowi zwycięstwa. My przegraliśmy to spotkanie w wyraźny sposób, choć zaczęliśmy je w miarę dobrze. Niestety później coraz bardziej uwidoczniały się nasze błędy w defensywie i dopuszczaliśmy do otwartych pozycji rzutowych. Graliśmy ponadto ospale, szczególnie w obronie, a na domiar złego szybko straciliśmy naszego jedynego rozgrywającego, Stanley’a Pringle’a, który odniósł kontuzję, więc do końca spotkania musieliśmy radzić sobie bez typowego playmakera. Dużym wyczynem byłoby to gdybyśmy mogli grać na wyrównanym poziomie z takim przeciwnikiem jak AZS bez podstawowego kreatora. Podsumowując, rzuciliśmy sporo bo 88 punktów, ale błędy w defensywie nie pozwoliły nam wygrać tego spotkania. Przeciwnik trafił aż 13 rzutów z dystansu, wiele z nich było z otwartych pozycji, a ponadto popełniliśmy zbyt dużo strat.

Mariusz Karol (trener AZS Koszalin): Mecz wygrany bardzo ładnym wynikiem 111:88. Cieszę się z tego, że mogłem dać szansę gry wszystkim moim zawodnikom, bo wcześniej nie miałem za dużo okazji skorzystać z całej naszej ławki bez ryzyka przegrania spotkania. Dzisiaj to się udało i ten fakt również mówi sporo o tym meczu. W trzeciej kwarcie pierwsza piątka wypracowała taką przewagę, że spokojnie mogłem więc wpuścić na parkiet tych graczy, którzy zwykle się na nim nie pojawiają, choć trenują z nami cały sezon. Niestety wcześniej nie mogłem aż tak mocno rotować ławką, gdyż bardzo dużo spotkań graliśmy na styku, a mecz przeciwko Siarce jest dopiero pierwszym u nas w hali wygranym tak wysoko. Cieszę, że podstawowi zawodnicy, tacy jak Igor Milicić, musieli grać tylko około 20 minut, bo przed nami jeszcze dwa bardzo ważne spotkania z Asseco Prokomem i z PBG Basketem Poznań. Fajnie, że Tomek Śnieg spędził na parkiecie 23 minuty, bo to dla niego bardzo ważne. Mimo wszytko Grady Reynolds zagrał 34 minuty, George Reese 29, ale oni akurat cały czas wywierają na mnie presję, że chcą grać (śmiech). Wolałbym, żeby wreszcie zechcieli też tak mocno trenować (śmiech). Wtedy byśmy byli dużo wyżej w tabeli, ale jest jak jest.

Tomasz Pisarczyk: W tym momencie, po tym co powiedział trener, niewiele mogę dodać. AZS to bardzo groźna drużyna, zwłaszcza u siebie. Dzisiaj rzucili nam aż 111 punktów, co oczywiście spowodowało, że my nie mieliśmy prawa myśleć o zwycięstwie. Niestety szybko straciliśmy rozgrywającego i nie miał kto konstruować akcji. Koszalinianie natomiast prezentowali koszykówkę do bólu zespołową - 31 asyst to jest coś nieprawdopodobnego i szczerze im tego gratuluję.

George Reese: Wbrew pozorom to nie był łatwy mecz dla nas. Popełniliśmy kilka błędów w obronie, które nie powinny się nam przytrafić. Jesteśmy w takim momencie sezonu, że każde zwycięstwo liczy się podwójnie i teraz nie możemy się zdekoncentrować. Pozostały nam dwa mecze z Prokomem i PBG, do których przygotujemy się jak najlepiej umiemy.

źródło: rzeszow.gazeta.pl, sportowefakty.pl