Klęska w Słupsku
Dodane przez niun dnia 19/02/2011

Po myśli zawodników Energi Czarnych Słupsk zakończyło się spotkanie z Siarką Tarnobrzeg, rozgrywane w ramach 17. kolejki TBL. Słupszczanie zanotowali drugie zwycięstwo po serii czterech porażek z rzędu. Kluczowym zawodnikiem tego spotkania był Jerel Blassingame, który zapisał na swoim koncie dwanaście punktów i dziesięć asyst.

Spotkanie efektownym wsadem rozpoczął Bryan Davis, w odpowiedzi Louis Truscott także za dwa punkty. Po krótkiej przerwie na rzut zza linii 6,75 zdecydował się Krzysztof Roszyk, jak się okazało - słusznie. Już w pierwszych minutach spotkania widać było ogromny spokój w grze Energi Czarnych, którzy grali rewelacyjnie. Davis jakby poczuł oddech na plecach Ermina Jazvina grał, jak nigdy, efektownie i skutecznie. Na pięć minut przed końcem pierwszej kwarty na parkiecie pojawił się wcześniej wspomniany bośniacki center. Zbigniew Białek po pierwszej niecelnej próbie rzutu za trzy punkty, w krótkim czasie dwukrotnie dokonał tej sztuki i dał "Czarnym Panterom" prowadzenie 15:8. Pierwsze dziesięć minut gry zakończyły się wynikiem 25:15.

Wraz z początkiem drugiej kwarty na boisku pojawił się nowy zawodnik Energii Czarnych Słupsk, William Avery, który rozpoczął niecelnym rzutem zza linii 6,75. Tarnobrzeżanie od syreny rozpoczynającej drugą cześć dążyli do zniwelowania straty do słupszczan, jednak do pewnego czasu udało im się odrobić zaledwie punkt, po czym za trzy trafił Wojciech Szawarski, podczas tego rzutu został on także sfaulowany i celnym rzutem osobistym dopisał do swojego konta cztery oczka. Po chwili słabej gry gospodarzy trener Dainius Adomaitis zdecydował się na przerwę. Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy na tablicy świetlnej był wynik 33:25. Cztery minuty później w słupskiej hali Gryfia miało miejsce bardzo nieprzyjemne zdarzenie - niesportowy faul Louisa Truscotta w skutek czego wśród zawodników wkradły się nerwy i przepychanki. Wynik do połowy - 52:30 na korzyść Energi Czarnych Słupsk.

Statystycznie po pierwszej połowie meczu najskuteczniejszym zawodnikiem Energi Czarnych Słupsk był Zbigniew Białek z dorobkiem jedenastu oczek, dwóch asyst i dwóch zbiórek. Na wyróżnienie w drużynie Dainiusa Adomaitisa zasługuje także Bryan Davis, który ze stuprocentową skutecznością zapisał na swoim koncie osiem punktów, trzy zbiórki i dwa efektowne bloki. W ekipie Siarki Tarnobrzeg po dwudziestu minutach gry najlepiej spisał się Louis Truscott z piętnastoma punktami i jedną zbiórką.

Trzecie dziesięć minut rozpoczęły się od dwóch celnych rzutów za trzy w drużynie gospodarza - najpierw celnie rzucał Cameron Bennerman, zaraz po nim Zbigniew Białek. W odpowiedzi świetną indywidualną akcje poprowadził Stanley Pringle, którą zakończył precyzyjną asystą. Chwile później dwa punkty do swojego konta dopisał Ermin Jazvin, który otrzymał asystę od Jerela Blassingame'a, dla którego było to już ósme podanie zakończone celnym rzutem. Na trzy minuty przed końcem trzeciej kwarty swoje pierwsze punkty dla "Czarnych Panter" zdobył William Avery.

Ostatnie dziesięć minut rozpoczęły się niezbyt emocjonująco. Jedynie po niespełna dwóch minutach gry za trzy trafił Mantas Cesnauskis. W postawie Energi Czarnych Słupsk widoczna już była pewność, że tego spotkania nie da się przegrać, co przejawiało się w skuteczności pod tablicami. Na siedem minut przed końcem spotkania kolejna kontrowersyjna decyzja sędziów, którzy za przewinienie Jerela Blassingame'a ukarali Bryana Davisa, dla którego notabene było to już piąte z kolei, wykluczającego go z dalszej gry. Po całym zajściu dwukrotnie za dwa punkty rzucał wyżej wymieniony Jerel Blassingame, któremu na pięć minut przed końcem brakowało jednej asysty do double-double. Jakby na zawołanie niespełna dwadzieścia sekund później Amerykanin zanotował kolejną asystę i tym samym zapisał na swoim koncie dwa dwucyfrowe wyniki, w punktach oraz podaniach zakończonych celnymi rzutami. Pod koniec spotkania dał o sobie znać Cameron Bennerman, który mimo ponad dwudziestu minut spędzonych na parkiecie, przez około dziesięć był jakby niewidoczny, tym razem popisał się świetną indywidualną akcją zakończoną przyzwoitym wsadem. Gdy do końcowej syreny pozostały niecałe trzy minuty na boisko wszedł Patryk Przyborowski, 21-letni wychowanek Energi Czarnych Słupsk, który w swoich statystykach ma rozegrane średnio 3 minuty na mecz, a także 2 punkty. Do końca spotkania nic się nie zmieniło, a "Czarne Pantery" z trzydziestopunktową przewagą zakończyli sobotnie spotkanie.

Energa Czarni Słupsk - ASK KS Siarka Tarnobrzeg 96:66 (25:15, 27:15, 18:17, 26:19)

Energa Czarni: Zbigniew Białek 16, Paweł Leończyk 14, Ermin Jazvin 13, Jerel Blassingame 12 (10 as), Cameron Bennerman 11, Wojciech Szawarski 8, Bryan Davis 8, Krzysztof Roszyk 5, Mantas Cesnauskis 3, Hubert Pabian 3, William Avery 2, Patryk Przyborowski 1

Siarka: Louis Truscott 15, Stanley Pringle 14, Stefan Blaszczynski 8, Kevin Goffney 8, Daniel Wall 7, Rafał Rajewicz 5, Michael Deloach 5, Eric Taylor 4

Źródło: sportowefakty.pl