Błaszczyński w Siarce
Dodane przez niun dnia 30/01/2011

Stefan Błaszczyński to kolejne wzmocnienie Siarki Tarnobrzeg. Polak, który urodził i wychował się w Australii już wkrótce dołączy do drużyny Bogdana Pamuły i po otwarciu okienka transferowego będzie mógł reprezentować barwy beniaminka Tauron Basket Ligi.

26-letni Błaszczyński urodził się w Sydney, gdzie mieszka cała jego rodzina. Nowy skrzydłowy Siarki po kilku latach treningów został uznany najlepszym graczem w swoim roczniku. By dalej się rozwijać Błaszczyński zdecydował się na wyjazd do Stanów Zjednoczonych. W ostatniej klasie szkoły średniej Leichhardt rzucał średnio aż 45 punktów na mecz! Propozycję stypendium złożyła mu jednak mała uczelnia Nicholls State. Indywidualnie zdecydowanie najlepszy był dla niego sezon 2006/07, który zakończył ze średnimi 19,2 punktu (najwięcej w konferencji) i 7 zbiórek (najwięcej w zespole). Błaszczyński w nagrodę został wybrany do pierwszej piątki konferencji Southland-East.

Po ukończeniu edukacji Błaszczyński wrócił do Australii. - Podjąłem taką decyzję z powodu rodzinnych problemów. Okazało się, że mój ojciec ma raka. Wróciłem więc do Australii by spędzić z nim więcej czasu - tłumaczy Błaszczyński. W 2010 roku w barwach Parramatta Wildcats w lidze ABA - II lidze australijskiej (gra w niej 59 zespołów w sześciu dywizjach) - miał średnio 25,1 punktu i 6,8 zbiórki, a jego zespół awansował do finału ligi. W poprzednim klubie grał jeszcze lepiej, bowiem kilkukrotnie kończył spotkanie z ponad 50-punktowym dorobkiem!

Już w 2007 roku ojciec Błaszczyńskiego rozpoczął działania by ten dostał paszport z kraju swoich przodków. - Teraz chcę wrócić do koszykówki na najwyższym poziomie. Od pewnego czasu naprawdę ciężko trenuję. Mam już polski paszport. Kevin Gofney to mój dobry kumpel i przekonał mnie by grać dla Siarki - mówi Błaszczyński, który mierzy 196 cm i najlepiej czuje się jako niski skrzydłowy.

Źródło: plk.pl