ASK KS Siarka Tarnobrzeg
Strona GłównaSkładTerminarz i wynikiLigaGaleriaForumWideoGrupy młodzieżowe
Nawigacja
Strona Główna
O klubie
Historia
Kontakt
Szukaj

Liderzy
Punkty:
Stanley Pringle 12,7
Louis Truscott

Asysty:
Stanley Pringle 2,7

Zbiórki:
Louis Truscott 9,9

Przechwyty:
Stanley Pringle 1,3

Bloki:
Rafał Rajewicz 1,2

Eval:
Louis Truscott 16,6

Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 437
Najnowszy Użytkownik: CurtisKa

Sponsorzy



















Linki




Strona bez komentarzy

Od dnia dzisiejszego nie będzie można dodawać komentarzy pod newsami ukazującymi się na stronie. Niski poziom niektórych wypowiedzi zmusił nas do wyłączenia opcji komentowania artykułów. Decyzja ta została podjęta wspólnie z szefostwem klubu. Wszelkie wypowiedzi będzie można wpisywać na forum. Powstanie nowa kategoria NEWSY i w niej będzie można zakładać nowe tematy. Można też podsyłać własne propozycje pisząc do mnie w Prywatnej Wiadomości.
Dodane przez niun
dnia 15/02/2011
178 Czytań - Drukuj

Polpharma z Pucharem Polski!

Po bardzo emocjonującym meczu półfinałowym pokonując Asseco Prokom Gdynia 67:66 i meczu finałowym pokonując Anwilem Włocławek 75:67, Polpharma Starogard Gdański zdobyła po raz pierwszy w historii Puchar Polski.

MVP meczu został Robert Skibniewski. Dla Anwilu najwięcej punktów zdobył Chris Thomas (15 punktów), zaś najskuteczniejszym graczem w zespole Polpharmy okazał się Kamil Chanas, zdobywca 19 punktów. W tym meczu nie zagrał były zawodnik Siarki - Karol Szpyrka.

Gratulujemy drużynie ze Starogardu Gdańskiego zdobycia Pucharu Polski, oraz życzymy dalszych sukcesów w Tauron Basket Lidze.
Dodane przez tr4v1s
dnia 13/02/2011
820 Czytań - Drukuj

Stefan Błaszczyński w Siarce

Stefan Błaszczyński Australijczyk z polskim paszportem został oficjalnie zatwierdzony do gry jako zawodnik Siarki Tarnobrzeg.

27-letni skrzydłowy nie mógł zagrać w ostatnim meczu ligowym Siarki z Treflem Sopot, gdyż federacja australijska nie wystawiła na czas listu czystości dla koszykarza. Formalności zostały już jednak zakończone i zawodnik będzie mógł zagrać w najbliższym spotkaniu Siarki z Czarnymi w Słupsku, który to mecz rozegrany zostanie 19 lutego.

Trener Siarki Bogdan Pamuła oraz prezes Zbigniew Pyszniak są bardzo zadowoleni z tego co zawodnik prezentuje podczas treningów, teraz czekają na potwierdzenie jego umiejętności w meczach ligowych.
W oficjalnych statystykach Tauron Basket Ligi Stefan Błaszczyński figurował będzie jako Stefan Blaszczynski, bez polskich liter w nazwisku, gdyż w takiej formie jego nazwisko występuje w polskim paszporcie.
Dodane przez zbysiu
dnia 10/02/2011
1311 Czytań - Drukuj

Wywiad z Rafałem Rajewiczem.

- Czuję się dobrym zawodnikiem i chcę to pokazać na parkietach Tauron Basket Ligi - mówi Rafał Rajewicz, nowy center Siarki Tarnobrzeg.

Przemysław Borycki: Nie udało się dzisiaj, w Pana debiucie zwyciężyć. Czego zabrakło?

Rafał Rajewicz: Ciężko tak na gorąco teraz powiedzieć. To był na pewno mecz walki. Pokazuje to niski wynik.

Takie porażki chyba bardzo bolą…

- Walczyliśmy, staraliśmy się wygrać. Niestety dwóch punktów zabrakło. Bardzo mi przykro. Szkoda, bo było naprawdę bardzo blisko.

DALSZA CZĘŚĆ WYWIADU W ROZWINIĘCIU
Dodane przez niun
dnia 07/02/2011
Czytaj więcej
3942 Czytań - Drukuj

Porażka koszykarzy Siarki w XVI kolejce TBL.

Nikt nie spodziewał się tak wyrównanej walki zespołu Siarki Tarnobrzeg, który do tego spotkania, po roszadach w składzie i licznych kontuzjach, wystawił tylko siedmiu zawodników. W tym meczu gracze obydwu drużyn zostawili na parkiecie dużo potu, szli za ciosem i walczyli do końca.

Fatalny błąd urządzenia 24-sekund w ostatniej akcji gości, spowodował, że zawodnicy Siarki przy pozostałych zaledwie kilku sekundach nie byli w stanie zdobyć już punktów. Spotkanie z Treflem zakończyło się w regulaminowym czasie i to goście cieszyli się z dwupunktowego zwycięstwa.

Aż 40 min na parkiecie spędził nasz nowy zawodnik Rafał Rajewicz, pozyskany z Zastalu Zielona Góra w miejsce środkowego Marka Miszczuka. Bardzo dobrze rozpoczął on to spotkanie. Co prawda jego pierwszą "zdobyczą" był faul na kapitanie Trefla - Filipie Dylewiczu, ale zaraz potem popisał się on akcją 2+1. Nasi koszykarze radzili sobie niespodziewanie dobrze i trener gości Karlis Muiznieks, przy stanie 11:6, bardzo zaniepokojony wyczynami swoich zawodników, wziął czas. Przerwa w grze się przydała, bowiem 5 punktów z rzędu zdobył Dylewicz, a dwie "trójki" dołożył Lorinza Harrington i pierwsza odsłona kończyła się z rezultatem 16:20.

W kolejnej kwarcie gospodarze próbowali gonić swoich rywali. Po stratach Erica Taylora i Rajewicza trener Bogdan Pamuła szybko zareagował i w przerwie na żądanie ostudził gorące głowy tarnobrzeskich zawodników. Efekty były natychmiastowe. Przy dwóch dobrych akcjach Daniela Walla drużyna uwierzyła w swoje możliwości. Po I połowie na tablica wskazywała wynik tylko jednopunktowej przewagi gości z Pomorza.

W trzeciej odsłonie wynik zmieniał się kilkakrotnie. Zawodnicy często stawali na linii rzutów wolnych i tym elemencie to Siarka miała przewagę (87% przy 58% skuteczności za 1 zawodników z Sopotu). Wymiana ciosów toczyła się też w rzutach zza łuku. W drużynie gości celnością popisywał się Adam Waczyński, natomiast w naszej drużynie - Wall. Ostatecznie kwartę zakończyły punkty Pawła Kikowskiego, wyprowadzające Trefl Sopot na 2-punktową przewagę.

Postawa naszych koszykarzy w ostatniej kwarcie dała sporo do myślenia. Podstawowa czwórka, a więc Pringle, Wall, Truscott i Goffney szybko złapali 4 faule i ich gra nie była już tak efektywna. Mnożyły się błędy 24 sekund, a kulminacyjny faul niesportowy Michaela Deloacha niejednemu kibicowi napsuł sporo nerwów. Nadzieje na tak upragnioną wygraną dał jeszcze Wall, po faulu Waczyńskiego trafił 3 rzuty wolne i przy stanie 61:63 jeszcze mogło się wszystko zdarzyć. Po 2 punkty zdobyli jeszcze Goffney i Dylewicz. Na tablicy widniał wynik 63:53, było 30 sekund do końca i piłkę do dyspozycji mieli goście. Czas główny został uruchomiony, ale zatrzymany był czas 24 sekund. Tym sposobem koszykarzom Siarki, po nieudanej akcji sopocian, zostało 2,9 sek. Spotkanie zakończyło się długim podaniem do Truscotta i jego niecelnym rzutem.

ASK KS Siarka Tarnobrzeg - Trefl Sopot 63:65 (16:20, 19:16, 12:13, 16:16)

SZCZEGÓŁOWE STATYSTYKI ZNAJDZIECIE TUTAJ

Zdjęcia z meczu można znaleźć w galerii.
Dodane przez niun
dnia 06/02/2011
955 Czytań - Drukuj

Siarka jednak bez Szczytyńskiego

Wczorajsza wiadomość o powrocie Michała Szczytyńskiego do Siarki, okazała się nieprawdziwa. Popularny Szczyta najprawdopodobniej przyjdzie na kilka treningów naszego zespołu, gdyż nie może on trenować w Radomiu, jednak dalej będzie zawodnikiem radomskiego klubu. Serdecznie przepraszamy za podanie nieprawdziwej informacji.
Dodane przez niun
dnia 05/02/2011
1603 Czytań - Drukuj

Z Treflem po raz trzeci

Nikt nie spodziewał się tak wyrównanej walki zespołu Siarki Tarnobrzeg, który do tego spotkania, po roszadach w składzie i licznych kontuzjach, wystawił tylko siedmiu zawodników. W tym meczu gracze obydwu drużyn zostawili na parkiecie dużo potu, szli za ciosem i walczyli do końca.

Fatalny błąd urządzenia 24-sekund w ostatniej akcji gości, spowodował, że zawodnicy Siarki przy pozostałych zaledwie kilku sekundach nie byli w stanie zdobyć już punktów. Spotkanie z Treflem zakończyło się w regulaminowym czasie i to goście cieszyli się z dwupunktowego zwycięstwa.

Aż 40 min na parkiecie spędził nasz nowy zawodnik Rafał Rajewicz, pozyskany z Zastalu Zielona Góra w miejsce środkowego Marka Miszczuka. Bardzo dobrze rozpoczął on to spotkanie. Co prawda jego pierwszą "zdobyczą" był faul na kapitanie Trefla - Filipie Dylewiczu, ale zaraz potem popisał się on akcją 2+1. Nasi koszykarze radzili sobie niespodziewanie dobrze i trener gości Karlis Muiznieks, przy stanie 11:6, bardzo zaniepokojony wyczynami swoich zawodników, wziął czas. Przerwa w grze się przydała, bowiem 5 punktów z rzędu zdobył Dylewicz, a dwie "trójki" dołożył Lorinza Harrington i pierwsza odsłona kończyła się z rezultatem 16:20.

DALSZA CZĘŚĆ RELACJI W ROZWINIĘCIU


Dodane przez niun
dnia 05/02/2011
Czytaj więcej
1545 Czytań - Drukuj

Bilety na finał Pucharu Polski

Można już kupować bilety na finałowy turniej Pucharu Polski, który odbędzie się w dniach 11-12 lutego w Gdyni.

W turnieju wezmą udział koszykarze mistrza Polski Asseco Prokomu Gdynia oraz trzy zespoły wyłonione w ćwierćfinałach.

Bilety można kupować w sieci Eventim.pl. Wszystkie informacje tutaj.

Bilety na finałowy turniej Pucharu Polski dostępne będą w także kasach biletowych Asseco Prokom Gdynia w Hali Sportowo-Widowiskowej w Gdyni w następujących terminach:
8 lutego (wtorek) w godz. 15:00 - 20:00
9 lutego (środa) w godz. 12:00 - do rozpoczęcia meczu ligi VTB
10 lutego (czwartek) w godz. 15:00 - 20:00
11 lutego (piątek) w godz. 12:00 - do rozpoczęcia meczu półfinałowego numer 2
12 lutego (sobota) w godz. 12:00 - do rozpoczęcia meczu

Źródło: plk.pl
Dodane przez niun
dnia 04/02/2011
304 Czytań - Drukuj

Marek Miszczuk poza naszą drużyną. Wraca Michał Szczytyński.

Dochodzące do nas plotki stały się faktem. Najwyższy gracz naszej drużyny - Marek Miszczuk, w obecnym sezonie nie wystąpi już w barwach Siarki Tarnobrzeg.

Z dniem 31 stycznia wygasł jego kontrakt, a działacze klubu nie zdecydowali się na przedłużenie z nim umowy. Miszczuk w Siarce prezentował się bardzo nierówno. W sumie na boisko wybiegł w 15 meczach, w których uzyskał średnio 8,3 pkt i 4,7 zb. Mimo, że w ostatnich spotkaniach zdobycze punktowe były imponące, to jego zaangażowanie i walka zawsze budziły sporo zastrzeżeń.

Serdecznie dziękujemy za grę w naszym zespole i życzymy powodzenia w dalszej karierze sportowej.

Natomiast, jak donosi internetowe wydanie gazety "Echo Dnia", kolejnym zawodnikiem, który zasili naszą wąską ławkę będzie wychowanek Siarki Michał Szczytyński. Nigdy nie występował on w najwyższej klasie rozgrywkowej, a w obecnym sezonie reprezentował AZS Politechnikę Radom. Jednak z tą II-ligową drużyną jeszcze się nie pożegnał i swój ostatni mecz zagra w sobotę przeciwko Wiśle Kraków.

Szczytyński ma 26 lat i 190 cm wzrostu. Gra na pozycji obrońcy, a w obecnym sezonie zagrał w 16 spotkaniach zdobywając średnio 10,5 pkt i 4,9 asyst.
Dodane przez niun
dnia 04/02/2011
810 Czytań - Drukuj

Tarnobrzeg - Poznań 0:3

Żadnych problemów nie mieli koszykarze PBG Basket w trzecim w tym sezonie meczu przeciwko Siarce Tarnobrzeg. Już po 10 minutach gry było jasne, że zwycięzca tego spotkania może być tylko jeden.

Koszykarze PBG Basket i Siarki dwa razy walczyli ze sobą w Tarnobrzegu (w lidze i Pucharze Polski) i dwukrotnie górą byli goście, nic więc dziwnego, że poznaniacy byli zdecydowanym faworytem niedzielnego meczu i z roli tej wywiązali się idealnie.

Ostatnie zmiany w zespole i trzy pucharowe zwycięstwa tchnęły w poznaniaków nowego ducha. Tak walczącą drużynę, jak w niedzielę, kibice ze stolicy Wielkopolski chcieliby oglądać zawsze. Dla gospodarzy nie było straconych piłek, byli ruchliwi w ataku i w obronie, do tego trafiali z ogromną skutecznością. Po 10 minutach meczu było 32:20 i właściwie jedynym pytaniem było czy PBG Basket przekroczy granicę 100 punktów.

Ostatecznie tak się nie stało, ale tylko dlatego, że w drugiej połowie, przy prowadzeniu 25 punktami, z gospodarzy lekko uszło powietrze, a na boisku pojawili się poznańscy rezerwowi, w tym Patryk Bajtus i Jakub Załucki, dla których były to pierwsze minuty spędzone na parkietach Tauron Basket Ligi w tym sezonie.

Kluczem do zwycięstwa PBG Basket była bardzo dobra gra w obronie - niemal bezradny był czołowy gracz Siarki Stanley Pringle (w całym meczu 6 punktów, skuteczność 2/10 z gry) podwajany niemal zawsze, gdy wchodził w posiadanie piłki, cała drużyna gości popełnia aż 19 strat. Podopieczni Milija Bogicević nieźle, szczególnie w pierwszej połowie, radzili sobie w ataku rzucając z niezłą skutecznością zarówno spod kosza, jak i z dystansu, kilka akcji kończyli efektownymi wsadami podrywając ospałą w niedzielę poznańską publiczność. Bardzo dobre zawody zanotował Damian Kulig, który nie tylko nękał tarnobrzeżan pod koszem, ale i zaaplikował im trzy „trójki”, zebrał też 4 piłki w ataku.

- Trudno nasz występ w ogóle komentować - przyznał Marek Miszczuk, koszykarz Siarki. Jego drużyna przez trzy kwarty zdobyła zaledwie 44 punkty, prezentując niebywałą wręcz niemoc w grze. - Pozostaje mi tylko przeprosić kibiców, którzy oglądali ten mecz - dodawał Bogdan Pamuła, trener Siarki. - Jako usprawiedliwienie mogę podać, że jest to nasz trzeci mecz w ciągu 8 dni, mamy za sobą ponad 2 tys. kilometrów, a do tego trapią nas kontuzje - wyjaśniał.

Dzięki temu zwycięstwu, przy równoczesnej porażce AZS Koszalin, poznaniacy zbliżyli się po tej kolejce do upragnionych play offów, chociaż w tabeli wciąż zajmują 10. miejsce. Sytuacja Siarki w dalszym ciągu pozostaje trudna, chociaż porażka Kotwicy Kołobrzeg we Włocławku sprawia, że 11. pozycja w tabeli TBL nadal jest osiągalna. W kolejnym meczu tarnobrzeżanie zmierzą się przed własną publicznością z Treflem Sopot, PBG Basket pojedzie do Gdyni walczyć z Asseco Prokomem.

PBG Basket Poznań - ASK KS Siarka Tarnobrzeg 88:67 (32:20, 21:9, 21:15, 14:23)

PBG Basket: Eddie Miller 17, Vladimir Tica 17, Damian Kulig 16, Piotr Stelmach 15, Łukasz Wiśniewski 8, Piotr Dąbrowski 7, Cliff Hawkins 4, Patryk Bajtus 2, Grzegorz Surmacz 2, Jakub Załucki 0, Tomasz Ochońko 0

Siarka: Louis Truscott 22 (15 zb), Marek Miszczuk 16, Michael Deloach 15, Stanley Pringle 6, Daniel Wall 6, Szymon Juniak 2, Kevin Goffney 0

SZCZEGÓŁOWE STATYSTYKI ZNAJDZIECIE TUTAJ

Źródło: sportowefakty.pl
Dodane przez niun
dnia 30/01/2011
2852 Czytań - Drukuj

Błaszczyński w Siarce

Stefan Błaszczyński to kolejne wzmocnienie Siarki Tarnobrzeg. Polak, który urodził i wychował się w Australii już wkrótce dołączy do drużyny Bogdana Pamuły i po otwarciu okienka transferowego będzie mógł reprezentować barwy beniaminka Tauron Basket Ligi.

26-letni Błaszczyński urodził się w Sydney, gdzie mieszka cała jego rodzina. Nowy skrzydłowy Siarki po kilku latach treningów został uznany najlepszym graczem w swoim roczniku. By dalej się rozwijać Błaszczyński zdecydował się na wyjazd do Stanów Zjednoczonych. W ostatniej klasie szkoły średniej Leichhardt rzucał średnio aż 45 punktów na mecz! Propozycję stypendium złożyła mu jednak mała uczelnia Nicholls State. Indywidualnie zdecydowanie najlepszy był dla niego sezon 2006/07, który zakończył ze średnimi 19,2 punktu (najwięcej w konferencji) i 7 zbiórek (najwięcej w zespole). Błaszczyński w nagrodę został wybrany do pierwszej piątki konferencji Southland-East.

Po ukończeniu edukacji Błaszczyński wrócił do Australii. - Podjąłem taką decyzję z powodu rodzinnych problemów. Okazało się, że mój ojciec ma raka. Wróciłem więc do Australii by spędzić z nim więcej czasu - tłumaczy Błaszczyński. W 2010 roku w barwach Parramatta Wildcats w lidze ABA - II lidze australijskiej (gra w niej 59 zespołów w sześciu dywizjach) - miał średnio 25,1 punktu i 6,8 zbiórki, a jego zespół awansował do finału ligi. W poprzednim klubie grał jeszcze lepiej, bowiem kilkukrotnie kończył spotkanie z ponad 50-punktowym dorobkiem!

Już w 2007 roku ojciec Błaszczyńskiego rozpoczął działania by ten dostał paszport z kraju swoich przodków. - Teraz chcę wrócić do koszykówki na najwyższym poziomie. Od pewnego czasu naprawdę ciężko trenuję. Mam już polski paszport. Kevin Gofney to mój dobry kumpel i przekonał mnie by grać dla Siarki - mówi Błaszczyński, który mierzy 196 cm i najlepiej czuje się jako niski skrzydłowy.

Źródło: plk.pl
Dodane przez niun
dnia 30/01/2011
1616 Czytań - Drukuj

Strona 4 z 46 < 1 2 3 4 5 6 7 > >>
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.

Tauron Basket Liga

Tabela
Lp Drużyna Punkty Mecze
1 Asseco Prokom 39 22
2 PGE Turów 37 22
3 Trefl 36
22
4 Energa Czarni 36 22
5 Polpharma 33
22
6 Anwil 33
22
7 PBG Basket 32 22
8 AZS 32 22
9 Zastal 31 22
10 Polonia 31 22
11 Kotwica 30 22
12 SIARKA 26 22

Ankieta
Brak zawartości dla tego panelu

Copyright © 2009
Design by: d4u.hut2.ruPowered by PHP-Fusion © 2003-20051038689 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie